EKO jest SEXY

W jaki sposób możemy zminimalizować nasz szkodliwy wpływ na środowisko?

Magda Wołowiec, mgr kosmetologii

Jednym wyjściem jest zrzucenie winy na rządy, ogromne koncerny i światowy przemysł. W końcu 1% najbogatszych ludzi na świecie emituje 2x więcej CO2 niż 50% najbiedniejszych*. Cenę za to płacą zazwyczaj najbiedniejsi. Do której grupy zaliczamy siebie? Pewnie gdzieś pośrodku, co oznacza, że my również mamy moc sprawczą- zarówno pozytywną, jak i negatywną.

Drugim wyjściem bowiem, jest wzięcie odpowiedzialności za nasze codzienne wybory. Punktem wyjścia zawsze powinna być edukacja. Zrozumienie konsekwencji naszych działań pozwoli nam bardziej świadomie podejmować decyzje, w zależności od naszych priorytetów. Dlatego na początek zachęcam do podjęcia wysiłku szukania odpowiedzi na pytania:

  • Które moje działania szkodzą mojemu zdrowiu i środowisku?
  • Co mogę zmienić, ograniczyć lub czego zaprzestać by życie moje, moich dzieci i przyszłych pokoleń było bezpieczniejsze i zdrowsze?
  • Czy jestem w stanie odmówić sobie jakiejś przyjemności i wygody, aby ustrzec planetę przed katastrofą klimatyczną?
  • Jeśli tak, to w jakim stopniu, by wciąż żyć wygodnie i szczęśliwie?

 

Pytania są poważne i wymagające, bo taki jest też temat. Jeśli nikt z nas nie zmieni swoich zachowań i utrzymamy tempo zmian klimatycznych, możemy doprowadzić do obrazu świata, jaki znamy jedynie z literatury sci-fi. Wyspy i wybrzeża będą podtapiane lub znajdą się pod wodą. Okolice równikowe nie będą nadawały się do zamieszkania, co spowoduje masywną migrację ludności. Narastać będzie problem szalejącej pogody- cyklonów, tsunami, pożarów, huraganów, trzęsień ziemi, susz i powodzi. Ucierpi na tym rolnictwo, przez co będzie mniej pożywienia. Zacznie brakować wody pitnej. Zaczną pojawiać się nowe patogeny i choroby. Postępować będzie destabilizacja populacji w świecie zwierząt (w tym owadów).

Brzmi znajomo? Możemy już zaobserwować niektóre z tych zmian, prawda?

Dobrze, ale nie panikujmy, tylko zastanówmy się co można zrobić, by do tego nie dopuścić. Przede wszystkim- przestawić myślenie na niemarnowanie.

 

Jeśli segregujesz śmieci i zamykasz kran podczas mycia zębów, to bardzo dobrze, ale niestety to nie wystarczy. Zdaję sobie sprawę, że te zmiany wymagają wysiłku i czasami będziemy zmuszeni odmówić sobie wygód i przyjemności, ale to tylko dla naszego dobra. Warto zatem wyłączyć mechanizmy negacji i porzucić zasadę “wszystko albo nic”, na rzecz spokojnego wdrażania i adaptowania się do zmian. Nie musimy od zaraz wywracać naszego życia do góry nogami, ale warto pamiętać, że te zmiany są nieuniknione. Jeśli nie wprowadzimy ich sami, to w którymś momencie zostaną one na nas wymuszone poprzez np. drożejące strefy parkingowe w mieście, znaczny wzrost cen biletów lotniczych, zmiany w prawie dotyczące produkcji i sprzedaży plastiku, wprowadzenie cła za opakowania, wzrost podatków i inne.

Tymczasem jeśli każdy z nas codziennie podejmie choćby jedną ekologiczną zmianę, już będzie mógł czuć satysfakcję ze swojego wkładu w ratowanie Świata. 🙂

 

Oto kilka propozycji i inspiracji do zachowań ekologicznych:

  1. sprzątanie za pomocą naturalnych, certyfikowanych detergentów (lub sody i octu w różnych proporcjach, z dodatkiem olejków eterycznych)
  2. porzucenie plastikowych gąbek, szczotek i ręczników papierowych na rzecz wielorazowych, trwałych np. myjek konopnych
  3. oszczędzanie wody oraz wykorzystanie szarej wody- np. podlewanie roślin wodą po gotowaniu makaronu czy kaszy (nieosoloną!)
  4. wykorzystywanie wielorazowych opakowań- torby materiałowe na zakupy, słoiki na przetwory lub przyprawy, plastikowe opakowania jako lunchboxy
  5. samodzielne gotowanie lub zamawianie jedzenia w restauracji i odbieranie go do własnych opakowań
  6. kupowanie lokalnych i sezonowych produktów, te sprowadzane z drugiego końca świata generują duże emisje CO2
  7. planowanie zakupów- kupowanie produktów na wagę do własnych opakowań papierowych lub materiałowych toreb (obecnie wszystkie produkty spożywcze można kupić na wagę, również w dużych marketach; wystarczy tylko zabrać ze sobą wielorazowe opakowanie)
  8. ograniczenie spożycia mięsa, szczególnie wołowiny (jej proces produkcji emituje najwięcej CO2 do atmosfery)
  9. odłączanie od prądu wszystkich wtyczek, kiedy nie używamy sprzętów typu: pralka, ekspres do kawy, robot kuchenny, czajnik, ładowarki
  10. wybór opakowań, które są łatwiejsze w recyklingu np.: puszki metalowe i szkło zamiast plastiku i tetrapaków (o tym w następnym artykule)
  11. dłuższa obróbka termiczna potraw z wykorzystaniem mniejszego poboru energii elektrycznej
  12. ograniczenie kupowania nowych ubrań i przedmiotów (o odpowiedzialnej modzie przeczytasz w następnym artykule)
  13. wybór dobrych jakościowo, bardziej naturalnych i trwałych materiałów (ubrań, ale też przedmiotów)
  14. czytanie książek i magazynów w formie e-booka
  15. notowanie na komputerze, zamiast pisania ręcznego na papierze
  16. wysyłanie maili i wiadomości z mniejszą ilością załączników (przesył danych i ich przetwarzanie również odpowiada za emisje)
  17. ograniczanie używania samochodu i/lub carsharing (współdzielenie przejazdów)
  18. ograniczenie podróżowania samolotem i/lub wybór lotów bezpośrednich
  19. rezygnowanie z paliw kopalnych na rzecz odnawialnych źródeł energii

 

Pamiętajmy, że jako konsument mamy oddolny wpływ na producentów, bowiem rynek dostosowuje podaż do popytu i trendów. Dlatego Twoje wybory mają prawdziwą moc! Jeśli producent zauważy, że jego produkt w plastikowym opakowaniu się nie sprzedaje, będzie zmuszony zamienić je na papierowe lub szklane. Kiedy w marketach przestaniemy używać jednorazowych siatek, może w końcu znikną z produkcji, a także z oceanów.

Każda zmiana ma znaczenie.

 

*raport Oxfam „W obliczu nierówności węgla”